Poparzenia słoneczne to częsty problem dotykający plażowiczów latem. Jak ugasić piekący ból spieczonej skóry? Oto parę sposobów, które możemy zastosować w domowym zaciszu.

Kąpiele słoneczne nie zawsze są sprawcami pięknej opalenizny w czekoladowym odcieniu. Często, kiedy zapominamy użyć dobrego kremu z filtrem UV, nasza skóra nabiera różowo-czerwonego koloru i ciepły prysznic, czy też przewrócenie się na drugi bok podczas snu staje się bolesną katorgą. Przy długiej ekspozycji na słońce, oprócz poparzeń możemy także nabawić się udaru cieplnego (inaczej termicznego), który objawia się podwyższoną drastycznie temperaturą ciała, drgawkami i zawrotami głowy.

Rok temu sprawdziłam na sobie, na czym polega taki udar. Nie polecam. Moje ciało było jak piec, który parował dookoła ciepłem, kiedy w środku drżałam z zimna.

Jednak najgorszym skutkiem nadmiernego opalania się jest nowotwór skóry zwany czerniakiem. Objawia się w postaci brodawkowatych przerostów i czerwonych, wypukłych, swędzących plam i znamion. Wymaga bardzo intensywnego leczenia i jest jednym z najbardziej złośliwych nowotworów.

Biorąc pod uwagę wszystkie szkodliwe wyniki opalania, rodzi się pytanie: czy mamy absolutnie z niego zrezygnować? Szczerze powiedziawszy – tak byłoby najlepiej, ponieważ kąpiele słoneczne niosą ze sobą więcej szkód niż zysków. Warto jednak wziąć pod uwagę, że wszędobylskie słońce może dopaść nas wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy.

Wycieczka w góry, przejażdżka rowerem, kąpiel w jeziorze. Chwila nieuwagi i dopada nas gorąc i pieczenie. W szczególności musimy uważać na słońce kiedy mamy bladą skórę, ponieważ taka jest najbardziej podatna na poparzenia.

Co zrobić, kiedy wyglądamy jak skwarka, a nie mamy pod ręką kremu na poparzenia?

1. Weź chłodny prysznic – zimna woda obniża temperaturę rozgrzanej skóry i zakończeń nerwowych, dzięki czemu uśmierza pieczenie.

2. Posmaruj spieczone miejsca kefirem lub maślanką – dzięki temu nasza skóra szybciej się zregeneruje.

3. Posmaruj skórę miodem – miód ma działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne.

4. Wyciśnij sok z ziemniaków – brzmi zabawnie, lecz gaza nasączona sokiem z ziemniaków i przyłożona do spalonej skóry działa jak najlepszy lek na poparzenia.

5. Wyciśnij sok z ogórka – kiedy nasza twarz ma kolor zbliżony do podeszwy szpilek od Christiana Louboutina, nasącz mały ręczniczek sokiem z ogórka i połóż na twarz na 30 min i zrelaksuj się. Efektem tego zabiegu będzie pięknie nawilżona i mniej piekąca cera. Ofertę markowych wyciskarkę znajdziesz: TU

6. Sok z aloesu – aloes to roślina odpowiedzialna za gojenie się ran i oczyszczanie skóry. Posmaruj spalone miejsca sokiem z liści aloesu i obserwuj działanie.

7. Pij dużo wody – nawilżanie skóry od środa powinno być nieodłącznym elementem codzienności. W przypadku oparzeń słonecznych picie wody w jak największych ilościach jest wręcz koniecznością.

Kiedy jednak domowe zabiegi nie przynoszą efektów, warto sięgnąć po preparaty apteczne i kosmetyczne zawierające D-Panthenol lub skonsultować się z lekarzem.
Pamiętajmy, że z opalaniem nie ma żartów. Dawkujmy słońce ostrożnie i nie zapominajmy o kremach z filtrem, piciu wody oraz osłanianiu głowy od nadmiernej ekspozycji na promienie słoneczne.

Pozostało mi życzyć udanych słonecznych chwil, bez poparzeń i piekącej skóry 🙂